@mgorny Nie znosiłem ich jako małe dziecko za to klekotanie przy każdej zmianie. Na peronie mnie to denerwowało, ale w hali np na Ł-Kaliskim gdzie były trzy albo cztery olbrzymie panele z rozkładem... jako dziecko po prostu głuchłem na chwilę przez ten huk. ALE jako doro... nastolatek, 20latek, jak byłem szczęśliwszym człowiekiem i mnóstwo jeździłem pociągami to je uwielbiałem za ten klekot - żadna zmiana peronu, zmiana opóźnienia... nie mogła się ukryć, od razu każdy na peronie wiedział że jest jakaś zmiana na tablicach. FunFact - wracaliśmy z przyjaciółmi w naszych wczesnych 20tych z koncertu, weszliśmy na Kaliski kupić po tanim burgierze z budki... nagle huk, nie zjedliśmy, okazało się że za dwie minuty namy pociąg do domu. Mieliśmy wracać ~godzinę z przesiadką nocnymi, okazało się że niedoszły burger i huczący "wyświetlacz" nam zafundował podróż koleją i powrót do domu w 4 minuty.