Na jednej z grup utyskiwanie że zakładają w okolicy fotoradar do 60 km/h.
-
Na jednej z grup utyskiwanie że zakładają w okolicy fotoradar do 60 km/h.
Klasyka gatunku:
Najpierw odwracanie argumentami że "policja niech łapie złodziei a nie kierowców".I to kolejny przykład takiej wybiórczej, błędnie pojmowanej "wolności": ja mam prawo żyć tak jak chcesz, ty prawa nie masz. Innych łamiących prawo należy bezwzględnie łapać, kiedy ja łamię prawo to już nie. Ja mam prawo czuć się bezpiecznie, ty już nie.
I teoretycznie mógłbym napisać:
Kierowcy, w miejscu gdzie jest ograniczenie do 50 jeździjmy 50 a nie 90. Tam gdzie jest ograniczenie do 70 jeździjmy 70, a nie 120.
I nie będą fotoradary ani suszarki potrzebne.Tylko po co, kiedy to grupa twierdząca, że ograniczenie prędkości to ograniczenie wolności, każdy z nich jest mistrzem kierownicy i utrzymuje że zawsze panuje nad pojazdem, więc domyślam się reakcji.

-
Na jednej z grup utyskiwanie że zakładają w okolicy fotoradar do 60 km/h.
Klasyka gatunku:
Najpierw odwracanie argumentami że "policja niech łapie złodziei a nie kierowców".I to kolejny przykład takiej wybiórczej, błędnie pojmowanej "wolności": ja mam prawo żyć tak jak chcesz, ty prawa nie masz. Innych łamiących prawo należy bezwzględnie łapać, kiedy ja łamię prawo to już nie. Ja mam prawo czuć się bezpiecznie, ty już nie.
I teoretycznie mógłbym napisać:
Kierowcy, w miejscu gdzie jest ograniczenie do 50 jeździjmy 50 a nie 90. Tam gdzie jest ograniczenie do 70 jeździjmy 70, a nie 120.
I nie będą fotoradary ani suszarki potrzebne.Tylko po co, kiedy to grupa twierdząca, że ograniczenie prędkości to ograniczenie wolności, każdy z nich jest mistrzem kierownicy i utrzymuje że zawsze panuje nad pojazdem, więc domyślam się reakcji.

@rafalstefaniak Nie wiem czy jest prostszy sposób na uniknięcie mandatu niż oznaczony fotoradar. Lepiej radar niż kolejny buc policjant, który zatrzyma cię i będzie zaglądał w dywaniki bo mu się nie spodobało coś, a musi wyrobić normę mandatów z dupy. Masz radar, zwalniasz i jedziesz dalej, gdzie problem.
-
@rafalstefaniak Nie wiem czy jest prostszy sposób na uniknięcie mandatu niż oznaczony fotoradar. Lepiej radar niż kolejny buc policjant, który zatrzyma cię i będzie zaglądał w dywaniki bo mu się nie spodobało coś, a musi wyrobić normę mandatów z dupy. Masz radar, zwalniasz i jedziesz dalej, gdzie problem.
@pluszysta
Pełna zgoda.
Chociaż jako rocznik 90, to pamiętam, jak nie tak dawno jeszcze, w dowodzie rejestracyjnym woziło się 50 złotych i raz czy dwa skończyło się na pouczeniu
Co do policji to mam w nawyku że zawsze jestem grzeczny, raz w swoim życiu trafiłem na buca, więc jak nie potrafił mi powiedzieć dlaczego mnie zatrzymali (wczesny wieczór w małym miasteczku, zatrzymałem się by znaleźć zapalniczkę a ruszyłem dokładnie w momencie jak wyjechali zza zakrętu) to poprosiłem o wylegitymowanie się i weszliśmy w dyskusję co do powodu.
Albo kilka razy młodzi policjanci zatrzymali mnie z nudów... no bo wracałem z pracy w okolicach 1 w nocy a oni sobie stali. -
Na jednej z grup utyskiwanie że zakładają w okolicy fotoradar do 60 km/h.
Klasyka gatunku:
Najpierw odwracanie argumentami że "policja niech łapie złodziei a nie kierowców".I to kolejny przykład takiej wybiórczej, błędnie pojmowanej "wolności": ja mam prawo żyć tak jak chcesz, ty prawa nie masz. Innych łamiących prawo należy bezwzględnie łapać, kiedy ja łamię prawo to już nie. Ja mam prawo czuć się bezpiecznie, ty już nie.
I teoretycznie mógłbym napisać:
Kierowcy, w miejscu gdzie jest ograniczenie do 50 jeździjmy 50 a nie 90. Tam gdzie jest ograniczenie do 70 jeździjmy 70, a nie 120.
I nie będą fotoradary ani suszarki potrzebne.Tylko po co, kiedy to grupa twierdząca, że ograniczenie prędkości to ograniczenie wolności, każdy z nich jest mistrzem kierownicy i utrzymuje że zawsze panuje nad pojazdem, więc domyślam się reakcji.

@rafalstefaniak to ja rzucę takim wycinkiem z łodzkiego dziennika "Express Ilustrowany" z 1989 roku. Choć sam to ograniczenie z drugiej połowy lat 90tych jeszcze pamiętam.
Informacja o wykorzystaniu "przepustowości" ulicy w systemie 3+3. Był to fragment wówczas krajowej 1ki (dziś A1 poza miastem to cudo...).Dziś poza tym że nie ma tam tranzytu dzięki istnieniu autostrady to jest tam 50... No i jest jeszcze w jednym miejscu fotoradar bo ...
Od zawsze było tam przejście dla pieszych bez sygnalizacji, za to na wyjściu z zakrętu.
Po jednej stronie duże osiedle, po drugiej przystanek autobusowy i ogródki działkowe.Potem to ograniczenie stopniowo po kawałku spadało do 70, do 50... Aż teraz mamy tam fotoradar dodatkowo. Ale przejscie nadal bez sygnalizacji i nadal jadąc 50 prawym pasem nie widać pieszego póki nie znajdzie się na masce - ekran akustyczny zasłania wejście do ostatniej chwili.
Rozwianie wątpliwości: uważam że prędkość, obok alkoholu i niebezpiecznych zachowań na drodze to trzy podstawowe rzeczy jakie w końcu drogówka powinna ogarnąć. Mają suszarki, drony, kamery, fotoradary, nieoznakowane auta, mustanga za friko... Kuźwa do roboty

-
@pluszysta
Pełna zgoda.
Chociaż jako rocznik 90, to pamiętam, jak nie tak dawno jeszcze, w dowodzie rejestracyjnym woziło się 50 złotych i raz czy dwa skończyło się na pouczeniu
Co do policji to mam w nawyku że zawsze jestem grzeczny, raz w swoim życiu trafiłem na buca, więc jak nie potrafił mi powiedzieć dlaczego mnie zatrzymali (wczesny wieczór w małym miasteczku, zatrzymałem się by znaleźć zapalniczkę a ruszyłem dokładnie w momencie jak wyjechali zza zakrętu) to poprosiłem o wylegitymowanie się i weszliśmy w dyskusję co do powodu.
Albo kilka razy młodzi policjanci zatrzymali mnie z nudów... no bo wracałem z pracy w okolicach 1 w nocy a oni sobie stali.@rafalstefaniak Ja jestem na nich cięta, bo choć sama nie mam z nimi przyjemności, to widzę co odwalają na osiedlu (najlepsza była akcja jak robili łapankę i wlepiali mandaty za brak trójkąta), podczas gdy dwie przecznice dalej TIRy zakudlają 90 na 50 i jest spoko, jeszcze nigdy ich tam nie widziałam.
Wybieram radar.
-
@rafalstefaniak to ja rzucę takim wycinkiem z łodzkiego dziennika "Express Ilustrowany" z 1989 roku. Choć sam to ograniczenie z drugiej połowy lat 90tych jeszcze pamiętam.
Informacja o wykorzystaniu "przepustowości" ulicy w systemie 3+3. Był to fragment wówczas krajowej 1ki (dziś A1 poza miastem to cudo...).Dziś poza tym że nie ma tam tranzytu dzięki istnieniu autostrady to jest tam 50... No i jest jeszcze w jednym miejscu fotoradar bo ...
Od zawsze było tam przejście dla pieszych bez sygnalizacji, za to na wyjściu z zakrętu.
Po jednej stronie duże osiedle, po drugiej przystanek autobusowy i ogródki działkowe.Potem to ograniczenie stopniowo po kawałku spadało do 70, do 50... Aż teraz mamy tam fotoradar dodatkowo. Ale przejscie nadal bez sygnalizacji i nadal jadąc 50 prawym pasem nie widać pieszego póki nie znajdzie się na masce - ekran akustyczny zasłania wejście do ostatniej chwili.
Rozwianie wątpliwości: uważam że prędkość, obok alkoholu i niebezpiecznych zachowań na drodze to trzy podstawowe rzeczy jakie w końcu drogówka powinna ogarnąć. Mają suszarki, drony, kamery, fotoradary, nieoznakowane auta, mustanga za friko... Kuźwa do roboty

@wikiyu
Mnie się też wydaje że po pierwsze to jakaś forma "publicznego" przyzwolenia na świrowanie na drodze, a po drugie, to umówmy się, są za małe kary.
Jak dziś przeczytałem że Majtczakowi, temu co zabił tą rodzinę i uciekł do Dubaju, "grozi"... do ośmiu lat więzienia to ręce mi opadły. Typ zabił troje ludzi i dostaje osiem lat.
Albo ten patus co volkswagenem zabił chłopa wjeżdżając w niego i uciekł nie udzielając pomocy. Niby "od 5 do 30" ale pewnie skończy się na ośmiu-dziesięciu i będzie się śmiał w twarz wszystkim zza kierownicy kolejnego samochodu.
Niektórzy też sobie bimbają na zakazy prowadzenia a mandaty, zwłaszcza dla ludzi którzy zarabiają powyżej 10k, są śmieszne.
Powinny być mandaty na podstawie dochodów a wraz z zabraniem prawa jazdy powinien być zabrany samochód.No i roboty społeczne dla alimenciarzy, pijusów i świrów za kółkiem powinny być wprowadzone "na wczoraj".
-
@T_Wezmyr kolejna klasyka.
-
@wikiyu
Mnie się też wydaje że po pierwsze to jakaś forma "publicznego" przyzwolenia na świrowanie na drodze, a po drugie, to umówmy się, są za małe kary.
Jak dziś przeczytałem że Majtczakowi, temu co zabił tą rodzinę i uciekł do Dubaju, "grozi"... do ośmiu lat więzienia to ręce mi opadły. Typ zabił troje ludzi i dostaje osiem lat.
Albo ten patus co volkswagenem zabił chłopa wjeżdżając w niego i uciekł nie udzielając pomocy. Niby "od 5 do 30" ale pewnie skończy się na ośmiu-dziesięciu i będzie się śmiał w twarz wszystkim zza kierownicy kolejnego samochodu.
Niektórzy też sobie bimbają na zakazy prowadzenia a mandaty, zwłaszcza dla ludzi którzy zarabiają powyżej 10k, są śmieszne.
Powinny być mandaty na podstawie dochodów a wraz z zabraniem prawa jazdy powinien być zabrany samochód.No i roboty społeczne dla alimenciarzy, pijusów i świrów za kółkiem powinny być wprowadzone "na wczoraj".
@rafalstefaniak Kiedyś dyskutowałem o tym z kumplem: kary powinny być dotkliwe finansowo i wizerunkowo.
Mandat jako % wartości pojazdu którym jechał sprawca wykroczenia. (A nie dochodów!)
Oraz obowiązkowe prace społeczne przy tych rzeczach o których mówiłeś z obowiązkową dokumentacją fotograficzną dostępną online na stronie sądu który to zlecił, z pełnym imieniem, nazwiskiem, wizerunkiem i powodem dla którego te roboty zostały zlecone.Dlaczego procent wartości auta a nie dochodów: Ilu mamy uchylających się od alimentów itp ludzi którzy nic nie mają... bo właścicielem wszystkiego jest konkubina, a Pan Alimenciarz jest spłukany na papierze, mimo olbrzymiego domu i nowego Porsche na podjeździe...
Dlaczego dostępny online wizerunek robót społecznych? Żeby się kurwa zastanowili bo to będzie łatwe do wyszukania. Zobaczenia jak Pan Derektor zbiera śmieci bo jechał po pijaku... W każdej firmie pracownicy by to znaleźli w 30 sekund.
-
R relay@relay.infosec.exchange shared this topic