Właśnie byli u nas Carabinieri pytać o jakiegoś opuszczonego kampera czy kogoś widzieliśmy. Taka ogólnie kontrola co się dzieje - jesteśmy pod Modeną na zielonym punkcie należącym do klubu karawaningowego i jedno auto już zarosło na miejscu.Carabinieri to część wojska, odpowiednik żandarmerii, ale tutaj zajmuje się wszystkim, co policja, mając rozszerzone uprawnienia, a nie tylko i wyłącznie patologiczni sprawami wojska.Spotkania z nimi są zawsze miłe, rzeczowe, profesjonalne. Zawsze jedna osoba z dwójki (teraz przyszły dwie kobiety) zna język angielski, zawsze wszystko się dzieje w ciągu dnia, i nie w sjeście. Zazwyczaj przejeżdżają i nawet nie wchodzą w kontakt jak nie trzeba.Przypominał nam się kontakt z polską policją... Pobudka w środku nocy, legitymowanie na mrozie w piżamie w światłach reflektorów prosto na twarz #microblog